Kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi roznieca się ogień i opala dom.

Jonathan Carroll

wtorek, 9 października 2012

Koniec naprawdę mini remontu kuchni.

W kwestii wyjaśnień - to naprawdę był mini remoncik, bo na generalny musimy/musicie poczekać.
A co się kryje za pojęciem generalki ?- Wcale nie budowa nowego domu :P, ale cyklinowanie starych dech, a nastąpi to dopiero przy wymianie mebli kuchennych, co jednak tak szybko raczej nie nastąpi, chyba, że wygram w totka, o ile zacznę grać ;)
A co się kryje pod pojęciem mini remontu ? - Zbicie starej glazury, położenie nowej płyty k-g, malowanie i powieszenie półek własnoręcznie zrobionych przez mego męża :D, oraz zakupionej na gratach ( no bo gdzie indziej ??;) ) półki na kubeczki.
a i bym zapomniała - drzwiczki rewizyjne do wodomierza, zostały zamienione na stare drzwiczki od pieca, pomalowane na turkusowo :D
Nowa glazura będzie kładziona przy najbliższej okazji pieniężnej - i tu pytanie - ktoś widział białe "cegiełki", ale płaskie, a nie te wypukłe???
Dobra, dość gadania, czas na niedoskonałe fotki :)








No i zapomniałam pokazać fotki przed :)



I dla przeciwwagi druga strona kuchni

Buziaki
Kasia

60 komentarzy:

  1. Ładnie...... Nawet bardzo ładnie :) Życzę wygranej w totka i nowej kuchni bo na pewno o tym marzysz :)
    A płytki cegiełki widziałam w LEROY MERLIN ale kremowe i nie wiem ile kosztowały.

    Pozdrawiam
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      i dzięki za namiary, ale szukam czysto białych bo już meble są i będą kremowe, to się budyniowo zrobi ;)

      Usuń
  2. zajefajne półki,a ta na kubki -marzenie
    potwierdzam,takie płytki są w leroyu-złamana biel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko, ta na kubki też była moim marzeniem i się spełniła :)

      Usuń
  3. No proszę, jest super !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Prze-cudnie! i jak błyskawicznie!
    Kasiu bardzo mi się podoba, buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest bardzo klimatycznie, też mam w kuchni okropny piec dwufunkcyjny...
    cóż gdzieś musi być, choć dla pieca kuchnia to nieprzyjazne miejsce.
    Makatka, kubki, krowa, naczynia w kropki i metalowe pudła mogłyby zamieszkać u mnie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, piec w tym miejscu dali poprzedni właściciele i gdybym chciała go ruszyć, to nie dość że musiałabym wszytko zgłaszać do gazowni itp, to jeszcze masę roboty by było, bo zrobili taką plątaninę rur, że szok O_O

      no ale jak nie można zmienić, to trza polubić i ta wersja kuchni mi w tym pomaga :D

      Usuń
  6. No i wygląda bardzo pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszło bardzo fajnie Kasiu♥A półeczka cudna,musze się przejechać w niedzielę na giełdę do W-cha,może też coś znajdę tak fajnego a może natknę się na Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i zapomniałam dodać że super pomysł z tymi drzwiczkami♥

      Usuń
    2. Moreno, na giełdzie nic nie ma, same śmieci, więc musiałabyś przyjechać w sobotę do graciarni - tam kupiłam tę półkę za śmieszne pieniądze, chyba 15 zł
      jakby co to zapraszam na kawę:)

      Usuń
  8. Ale słodko;) Widzę że i Ty pokochałaś czerwienie i pastelki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, szczerze przyznaję, że wreszcie trafiłam na swój styl w kuchni :)

      Usuń
  9. Bardzo fajnie , a półeczka na kubeczki rewelacyjna, no i moje ulubione naczynka w grochy, miodzio :) pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. W moim ulubionym stylu. Małżonek wykazał się pracowitością.

    OdpowiedzUsuń
  11. super wyszło, ale jeszcze pomysl aby zamaskować to cus od gazu chyba, może jakiąs niby szafeczke z tego zrobic, zamykaną drzwiczami z gałką ?????

    a te garnczki w grochy ............... mmmmmm marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, rurki pomaluję na biało, o szafeczce myślę odkąd tu mieszkam, ale dopóki kafli nie damy, to nic nie zrobię, żeby potem nie przerabiać czy cuś ;)

      Usuń
  12. Mowisz o nie doskonalosci...czasami ta nie doskonalosc jest wlasnie doskonaloscia. Podoba mi sie, Kasiu, ze sie nie boisz kolorkow i nie kopiujesz inne wnetrza, zawsze jest u Ciebie cos oryginalnego, tzw. twoj pedzel, twoj rekopis. Fajne klimaty, pólka na kubeczki (jak ty mowisz) zajefajna:)
    Choc ja zwyczajnie jestem taka black & white, czulabym sie dobrze i tutaj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janko, dziękuję bardzo, mi baaaardzo podobają się kuchnie w stylu lat 50-tych, tych amerykańskich ofkors :) i troszkę chcę mieć takie klimaty u siebie
      a po drugie - to moje króleswto, więc może i musi być troszkę dziewczęco i różowo i w ogóle słodko ;)

      Usuń
  13. Rewelacja co do kafelek to są tu http://dekordia.pl/produkty/?q=bia%C5%82e+p%C5%82ytki. Mają naprawdę atrakcyjne ceny, firma sprawdzona rzetelna sama kupowałam u nich kafelki do łazienki wszystko bez najmniejszych problemów. Sami wysyłają instrukcję jak odebrać od kuriera przesyłkę i ma się 3 dni na sprawdzenie czy wszystko jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienka, dzięki za linkę, zaraz będę szukać, bo to co podałaś, to nie istnieje - czy mają jakąś konkretną nazwę???

      Usuń
    2. Wpisałam po prostu białe kafelki :P

      Usuń
  14. pięknie Kasieńko i jak kolorowo :))
    Kasiu a nie dałoby się jeszcze zamaskować tych rurek pod bojlerem?? strasznie rzucają się w oczy ;/
    a półeczkę ostatnio udało mi się upolować całkiem podobną na gratach :) niedługo pokażę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. wyszlo super z tymi drzwiczkami turkusowymi! gdzies juz na blogu widzialam cale ciezkie drzwiczki z zasuwka, zamontowane w obudowie wanny i od razu pozazdroscilam ;) Uwielbiam takie pomysly !!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest na czym zawiesić oko :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. oj Kasiu,już jest bosko :)A te groszkowe pojemniczki to taki wisienka na torcie.
    Półeczka męża bardzo fajna,no i ........przypomniałaś mi o tranie :)
    pozdrawiam
    m

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .....a rurki od boilera dodają takiego fajnego sznytu industrialnego,no i jest to jakaś przeciwaga dla tej naszej ogólno-blogowej "tildowej słodyczy" :)

      Usuń
    2. hehe, u mnie tran dzieciaki łykają ;)
      to co malować je, czy nie?? bo ja już się do nich przyzwyczaiłam, i teraz mi nie przeszkadzają :)

      Usuń
    3. oczywiście "bojlera",sprawdzałam Mani anglik i pojawiło się "boil water" :D Stąd ten błąd :)

      Usuń
  18. jak widać nawet małe zmiany dodają uroku. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładnie :-)
    Ale czy ta piękna ściana wytrzyma w swej urodzie długo? Może pomyśl o jakimś zabezpieczeniu przynajmniej tam, gdzie jest kuchenka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ata, to będzie motywacja, żeby szybko na kafelki nowe uzbierać :P

      Usuń
  20. Wow - jestem pod wrażeniem - poszło piorunem... Zapraszam do mnie na malowanie kuchni - przydałby się taki wulkan energii jak Ty :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo się jeszcze przebranżowię :P

      Usuń
  21. I bardzo klimatyczna kuchnie stworzylas!!!
    A jako ze podobno "Hexa" ze mnie i rowniez podobno moje zyczenia sie spelniaja, wiec:
    ZYCZE CI Z CALEGO SERCA WYGRANEJ W TOTKA , by remont pokryla, wypad z cala Rodzinka w najmagiczniejsze miejsce w swiecie i jeszcze by cos zostalo na spelnianie kobiecych kaprysow:-)))))
    Buziaki sle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jutro koniecznie idę totka wysłać :D
      dzięki :*

      Usuń
  22. Super. Uwielbiam metamorfozy, a najbardziej właśnie te, które nie wymagają wielkiego wkładu finansowego:) Gratuluję kreatywności, cudownej półeczki i ślicznego kredensu. Zobacz płytki firmy Azteca z kolekcji Infinity, albo czeskiej firmy Rako z serii Concept lub Concept Plus
    Pozdrawiam Aga
    p.s jestem ciekawa co ładnego wymyśliłaś pod oknem bo na zdjęciu z remontu zwróciłam uwagę, że jest tam jakaś zabudowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ago, dziękuję za namiary, będę zaraz szukać :)
      a co do okna, to pod nim jest tzw zimna półka, czyli stara, przedwojenna lodówka - wnęka w ścianie z wywietrznikiem na dwór - mam tam w tej chwili spiżarnię i mikrofalę, docelowo ma tam być przeniesiony zlew i założone drzwi do tej spiżarki

      Usuń
  23. Kasik, super!!!!bardzo ładnie kredens wygląda!chociaż ten granatowy też mi się podobał...
    Masz dużo fajnych kolorowych,pastelowych dodatków..Ja też rozglądam się za podobnymi puszeczkami,czy miseczkami, bo taka smutna ta moja kuchnia...

    W ekspresowym tempie ogarnęliście wszystko..To tylko ja tak się ze wszystkim ślimaczę...
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ słodko się zrobiło...no to może razem zaczniemy grać w tego ,,totka,, ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. o tak...ja tez nowe będę miec...jak zaczne grać:))..ślicznie:)...ale nie myślałaś aby zrobić jakąć obudowę na tę dolna cześć pieca...z niezabudowanym dołek aby była cyrkulacja powietrza::?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qra, to grajmy, grajmy, może się uda którejś :)
      a o piecu zabudowanym już kiedyś myślałam, projektów było bez liku, ale ostatecznie stanęło na tym, że jak nie można zmienić, to trza polubić i tak już zostanie - ostateczna(?) wersja :)

      Usuń
  26. Jak to jest mini remont, to moje plany przemalowania ściany trzeba mikroskopem traktować. Kredens masz rewelacyjny i kolorystyka świetna, ehh, a moja ściana wciąż straszy kolorem burgund :(( Gratuluję fajnych zmian.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snow, ale to naprawdę mini, mini remont i gdyby nie to że zaczęliśmy późno w sobotę i gdyby nie niedziela, gdzie i obiad trza ugotować i do kościoła iść i dzieci nie w placówkach, to pewnie byśmy się w jeden dzień wyrobili
      dziękuję w imieniu kredensu :)

      Usuń
  27. Grunt że satysfakcja jest, zmiana choćby najmniejsza duzo daje:)))
    Fajnie wyszło, tylko... nie myślałaś żeby dodać jeszcze z jedną półkę nad tą przepiękną z kubkami??? Dla równowagi do drugiej strony półkowej ... Tak rzucam, tylko na podstawie zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwa, tam ma być tylko kubeczkowa półka, bez konkurencji :)
      a serio, to nigdy nic nie wiadomo, co mi się jeszcze trafi na gratach ;)

      Usuń
  28. Ja Was nie rozumiem ( szczerze ) najpierw na biało, potem wciskacie pastele, Kasia przepraszam ale idzie zdziczeć i nie widzę tylko tego na Twoim blogu tylko nie potrafię pojąć czy to moda czy zmienność kobieca... Przepraszam, że nie słodzę:)
    Buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmienność kobieca jak nic :)
      a na serio, ja tu mieszkam 7 rok i gdy się wprowadziliśmy to nie wiem co mi odwaliło, ale sobie zażyczyłam kuchnię w nowoczesnym stylu :/
      po pół roku stwierdziłam, że to nie to, że mi się nie podoba, no ale przecież nie wywalę nowych mebli, bo by mnie mąż wywalił :P
      potem poznałam blogu i zaczął mi krystalizować mój świat :)
      a jak poznałam kuchnię Izy z Domowego Zakątka, wiedziałam, że TO JEST TO :D
      i do tego będę dążyć, chociaż z pewnych gratów nie zrezygnuję ;)

      i nie masz za co przepraszać :*

      Usuń
    2. No to już rozumiem:) A wiesz, ja se pierdzielnę kuchnię nowoczesną ( jak już będzie pora ) a póki co w sufitach montuję halogeny zamiast uwieszania wielkich żyrandoli - chyba też baba jestem;)
      Buziołki:))

      Usuń
  29. Wasza kuchnia przypomina kramik z przypadkowo zebranymi gratami- pastelowo???- niby cos ale tak naprawde nic... nie ma w tym wnetrzu autentycznosci... no i te motyle przypiete pinezkami.
    pozdrawiam
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Aniu za wizytę i swoją opinię - nie musisz podzielać zachwytu nad moją kuchnią :)
      wierz mi,że żaden grat nie jest tam przypadkowo - są to graty które mi się podobają :)
      przyznam, że nie rozumiem stwierdzenia - nie ma w tym wnętrzu autentyczności??
      a co do motyli na pinezkach ;), to jakbyś dobrze doczytała, to był mini remont, ściany czekają na kafle, a jak wiesz, ściany lubią się brudzić i o ile za kuchenką ceraty ze względów bezpieczeństwa nie powieszę, tak za kredensem sobie na to pozwoliłam :)
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Hmm. kramik, jakie miłe małomiasteczkowe określenie, tylko żeby kramik był to trza towaru i ceny a Kasia nic nie wyprzedaje...

      Usuń
  30. białe płytki cegiełki - o wymiarach 10x30 cm sa w Castoramie - cena ok 50 zł/m2

    OdpowiedzUsuń
  31. Mini nie mini, ale zmiana jest :)
    Co do mega remontu to ja Ciebie doskonale rozumiem, bo sama na niego czekam i nie wiem, kiedy to nastąpi! Tak to jest jak się kupuje używany dom i wiele do zmian a konto świeci pustkami. 3 miesiące czekaliśmy na 3 rolki tapety w róże i co? Mam ochotę ją zedrzeć, bo sofa ma nadruki i gryzie się na tle tapety, a nie ma kasy, aby wymienić materiał. Kupiliśmy obraz, aby coś na tę kwiecistą tapetę powiesić i kicha, bo nie pasuje! A dodam, że jest to jedyna ściana, na której można cokolwiek powiesić albo postawić większego. I tak to jest jak nie można zrobić wszystkiego od razu. Mąż jak usłyszał o zdzieraniu tapety to popatrzył na mnie tak dziwnie jakoś i powiedział, że palca do tego nie przyłoży! A najgorsze albo najfajniejsze jest to, że materiał sofy mi się podoba i wcale nie chce go wymieniać tak szybciuteńko. Liczę i liczę i chyba "najtaniej" będzie zedrzeć te tapetę :))
    Źle mi się tu mieszka, bo wnętrze jest chaotyczne, za dużo na raz do zmian! Mam związane ręce i to mnie wqurza na maksa!

    Kredensik masz zajefajny! :)
    A mam zapytanko, gdzie zakupiłaś te podpórki co są na półkach na końcu i pod półkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpórki są drewniane z Castoramy, były jeszcze mniejsze, ceny jak zwykle nie pamiętam, ale liczyłam, że jedna półka wychodzi mi ciut więcej niż podobna w IKEA, z tym że tam jest drewniano podobna ;)

      Usuń
    2. Dzięki Kasiu. Ostatnio właśnie chyba takie widziałam jak byłam w Castoramie, tylko ta moja pamięć! :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :)
Zapraszam ponownie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...