Kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi roznieca się ogień i opala dom.

Jonathan Carroll

wtorek, 12 czerwca 2012

A Wasze balkony i okna kibicują?? ;)

Kasia

31 komentarzy:

  1. Balkon zagracony mamy ;) ale mąż kibicuje dzielnie (ja w tym czasie spędzam przyjemnie czas - kąpiel, książka, blogi...) ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Milnova, jak możesz, do kibicowania marsz, ja tam oglądam wszystkie mecze

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie oglądam mecz :) Samochód ustrojony :) POLSKA!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. mieszkam 100 m od strefy kibica, więc gorąco jest, wszędzie biało-czerwono :)) u nas też, ale ja raczej sobie podpatruję mecz :) na dzisiejsze starcie raczej bym nie poszła do strefy (z obawy przed kibicami), za to mecz Hiszp.-Włochy w Gdańsku - coś pięknego!! Całe miasto radosne, śpiewające, wiwatujące :)) Hiszpanie pięknie się u nas spisali... moje chłopaki oglądają, a ja sobie trochę nadrobię zaległosci w pracy :P pozdrawiam!

    PS pięknie macie ustrojony i UKWIECONY balkon!!

    OdpowiedzUsuń
  5. samochód też u nas ustrojony, ma skarpetki na usterkach :)

    Małgosiu - dziękuję, moja namiastka ogródka w tym roku współpracuje ze mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście że kibicujemy, oglądamy i trzymamy kciuki za naszych :-)
    A ustrojony dom, samochód, sąsiedzi ogólnie WSZYSTKO ;-)
    buziaki Kasiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie, my nie kibicujemy. Nie przepadamy za piłką nożną. (szczególnie w wydaniu naszej reprezentacji).

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. super strefa kibica. brawo niewzane czy wygramy czy nie.zawsze jest okazja sie pobawic

    OdpowiedzUsuń
  9. mecz własnie obejrzałam, kciuki trzymałam, ale nie szaleje i nie obstrajam domu a tym bardziej samochodu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kochana, ja mam Stadion Narodowy pod domem :)Ty wiesz co się teraz u nas dzieje :) ???
    Ufff dobrze,że remis to się może z Ruskami nie pozabijamy :)Teraz chill out ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Madzika, mogę sobie wyobrazić, bo widziałam w Poznaniu co się działo po meczach w piątek i przed meczami w niedzielę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zapomniałam ,że oczywiście mamy odpowiednie malunki na twarzach ,no i ubranka.Z resztą dzisiaj dosłownie każdy ,no może prawie każdy w mojej okolicy miał barwy narodowe,bardzo to zabawne :)Zwłaszcza ,że pewnie tylko połowa interesuje się piłką,reszta chyba poczuła ducha wspólnoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. duch wspólnoty też ważny, nawet bardzo, ja właśnie mam imprezę pod "żabką" :)
    Polskaaaa biało- czerwoniiiii !!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie oglądam, bo piłka nożna to takie nuuuudy:) A wydanie w wykonaniu naszych?! Ty i tak relacje mi zdasz i palcem pogrozisz za brak ducha, ha, ha, ha.
    PS.Małż zrelacjonował i uznanie naszym przyznał.
    Ps. Kaś kibicował . Nawet pompony zdziałał;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie. Ani okna, ani balkony. I samochody też bez flag i kondomów na lusterkach. Jacyś odporni jesteśmy.
    Faceci (tata i mąż) oglądają i cyklicznie zdają mi relację. Tylko po co? Nie jestem kibicem - ani regularnym, ani okazjonalnym - jak większość polskiej populacji w dniach ostatnich :-PP

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój balkon niedługo odleci razem z flagami :))) Remis z Rosją!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kibic ze mnie żaden, ale dziś dzielnie wspierałam małżonka, kręcąc na boku stelaże.
    Chorągiewka na balkonie powiewa i oczywiście trąbka Oli ogłusza. Miałam nadzieję że po męczącym dniu będę mogła wsłuchać się w ciszę , a tu klops ;)))
    Towarzystwo wylało się z domów,świętując na mieście.
    Polska Biało -Czerwoni !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wolę same kwiatki na balkonie, ale gdyby chłopcy przynieśli flagę jak Twoja to by wisiała. A dziś z flagami narodowymi kibicowaliśmy całą rodzinką. Wymalowani, a po golu wylegliśmy na balkon z okrzykami radości

    OdpowiedzUsuń
  19. Ogladam,kibicuję,trzymam kciuki ale bez jakiś szaleństw....

    OdpowiedzUsuń
  20. eeee..az tak to nie kibicuję, za to mam bransoletkę w 3 kolorach + druga bialo-czerwona i to na tyle jesli chodzi o zewnętrzne demonstrowanie sympatii naszym zespołom(moim i R.), natomiast mecze ogladam codziennie, ja z robotką na kolanach, obok mąż z pilotem i jakoś ten czas leci:)wczoraj mimo,ze nie wygrali to byłam naprawdę dumna z naszych chłopakow, zwłaszczajak holenderski komentator rzucił,:"tak, zobacznie Polacy tez potrafią grać w football":P

    OdpowiedzUsuń
  21. Na parapecie stoją kwiatki w barwach narodowych, taki totalny minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest to wielkie wydarzenie w naszym kraju.To fakt .Ani nasi rodzice,ani my (ja) z lat dziecka nie pamietam aby futbol byl w Polsce imprezą na taką skalę.Z racji tego iz mam ojca zawodowego piłkarza pewnie by flagi powiewały na 9 pietrze wiezowca, a w domu piłką by sie wszystkim odbijało 24 na dobe:)

    Nie szaleje bo mam przesyt futbolu z dziecinstwa.
    Przyjmuje to ze spokojem i dziekuje Bogu ze maż tez nie jest zapalonym milosnikiem.

    DZIECIAK SIE CIESZY I KIBICUJE.
    pOZDROWKI

    OdpowiedzUsuń
  23. Hehe, my to kibicujemy i balkonem i salonem i całym serduchem też :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. informuje że nasz balkon również oflagowany

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie nawet pole kibicuje :)

    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. info :
    zmieniłam adres bloga :
    http://mondocane-j.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapraszam do udziału w naszym foto-konkursie, wystarczy przesłać zdjęcie małego łobuziaka podczas wyczyniania psot :)
    Po więcej szczegółów zapraszam tutaj:

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/06/konkurs-na-najlepszego-obuziaka.html

    Z góry przepraszam za spam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kasiu, ale masz piękny, duży balkon!
    Na takim to aż miło posiedzieć :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :)
Zapraszam ponownie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...